We wrześniu 1998 roku w garażu w Menlo Park w Kalifornii dwóch doktorantów podpisało pierwsze czeki i oficjalnie zarejestrowało firmę. Właścicielką garażu była Susan Wojcicki – siostra dziewczyny Sergeya Brina, późniejsza prezes YouTube. Czynsz wynosił 1 700 dolarów miesięcznie. Dwadzieścia sześć lat później firma Alphabet – spółka matka Google – miała kapitalizację rynkową przekraczającą 2 biliony dolarów.
To jest historia o tym, jak jeden algorytm zmienił sposób, w jaki ludzkość korzysta z informacji.
Larry Page i Sergey Brin – spotkanie, które zmieniło internet
1995 rok, Stanford University. Larry Page przyjeżdża obejrzeć kampus jako kandydat na studia doktoranckie z informatyki. Uczelnia przydziela mu „opiekuna” na czas wizyty – Sergeya Brina, studenta drugiego roku, który ma za zadanie pokazać mu miejsce. Według późniejszych relacji obu panów niemal od razu zaczęli się kłócić. O wszystko.
Page ostatecznie wybrał Stanford. I wybrał Brina jako partnera do projektu badawczego.
Ich akademickie zainteresowanie skupiało się na matematycznej strukturze sieci WWW. Page zastanawiał się: czy można zmierzyć znaczenie strony internetowej na podstawie tego, kto na nią wskazuje? Analogia była prosta: w nauce liczy się nie tylko to, ile razy cytujesz innych, lecz przede wszystkim to, kto ciebie cytuje. Artykuł przytaczany przez Naturę i Science jest ważniejszy niż artykuł cytowany przez lokalną gazetę.
Tak powstał PageRank – algorytm oceniający znaczenie strony internetowej na podstawie liczby i jakości linków prowadzących do niej. Projekt badawczy nazwali BackRub, bo analizował „backlinki” – odnośniki zwrotne.
Googol – i literówka, która stała się nazwą
W 1997 roku obaj szukali nowej nazwy dla projektu. Chcieli czegoś, co oddawałoby ogrom informacji, które zamierzali indeksować. Ktoś zaproponował „googol” – matematyczne określenie liczby 10 do potęgi 100, oznaczające w skrócie „kolosalnie dużo”. Sprawdzono dostępność domeny. Ktoś wpisał „google.com” zamiast „googol.com” – i domena była wolna.
Literówka stała się nazwą.
Wyszukiwarka uruchomiona na serwerach Stanford szybko przyciągała użytkowników. Infrastruktura uczelni zaczęła uginać się pod ruchem. Stanford poprosił doktorantów o znalezienie innego domu dla projektu.
Garaż i pierwszy milion – jak Google zostało sfinansowane
Nim Google było firmą, potrzebowało pieniędzy. Page i Brin szukali inwestorów. Jeden ze spotkań w sierpniu 1998 roku doszedł do skutku przy śniadaniu z Andym Bechtolsheimem – współzałożycielem Sun Microsystems i jednym z najszanowniejszych aniołów biznesu Doliny Krzemowej. Bechtolsheim obejrzał demo, wysłuchał prezentacji i napisał czek na 100 000 dolarów – wystawiony na „Google Inc.”, spółkę, która formalnie jeszcze nie istniała.
Page i Brin zarejestrowali Google Inc. 4 września 1998 roku w stanie Delaware. Przenieśli się do garażu przy Santa Margarita Ave 232 w Menlo Park, gdzie Susan Wojcicki wydzierżawiła im przestrzeń za 1 700 dolarów miesięcznie. Biuro mieściło serwery złożone z najtańszych dostępnych komponentów i kilka biurek.
Pierwszym pracownikiem spoza założycieli był Craig Silverstein, któremu zaoferowano stanowisko dyrektora technologii. Rok później Sequoia Capital i Kleiner Perkins Caufield & Byers zainwestowały łącznie 25 milionów dolarów – po 12,5 miliona każda. W zamian zażądały zatrudnienia doświadczonego menedżera jako CEO.
Eric Schmidt i model biznesowy, który sfinansował wszystko
W 2001 roku Google zatrudniło Erica Schmidta, byłego szefa Novell, jako dyrektora generalnego. Page i Brin objęli stanowiska prezydentów – odpowiednio ds. produktów i technologii. „Trójka dorosłych”, jak mówiono w branży, zarządzała firmą przez dekadę.
Ale Google wciąż nie wiedziało, jak zarabiać pieniądze. Wyszukiwarka była popularna. Nie była jednak dochodowa.
Rozwiązanie przyszło z zewnątrz: mała firma GoTo.com (później Overture) wymyśliła model reklamowy, w którym firmy licytowały prawo do wyświetlania reklam przy konkretnych słowach kluczowych. Płaciły za każde kliknięcie.
Google skopiowało ten model i dopracowało go. W 2000 roku uruchomiło AdWords – platformę, na której każda firma, od małego zakładu fryzjerskiego po korporację, mogła kupić wyświetlenie reklamy przy wynikach wyszukiwania konkretnych haseł. Rozliczenie za kliknięcie. Aukcja w czasie rzeczywistym.
Ten model do dziś generuje ponad 75% przychodów Alphabet. W 2023 roku przychody firmy przekroczyły 307 miliardów dolarów, z czego reklamy (Google Search i YouTube) stanowiły zdecydowaną większość.
IPO, które zmieniło zasady gry
W sierpniu 2004 roku Google weszło na giełdę NASDAQ. Sam debiut był niekonwencjonalny – firma zastosowała format aukcji holenderskiej zamiast tradycyjnego IPO, co miało wyeliminować spekulacje i pozwolić na bardziej sprawiedliwe ustalenie ceny przez rynek. Akcje wyceniono na 85 dolarów za sztukę. Google zebrało 1,67 miliarda dolarów. Wartość rynkowa spółki w dniu debiutu wynosiła około 23 miliardy dolarów.
W liście do potencjalnych inwestorów Page i Brin napisali zdanie, które stało się symbolem: „Don’t be evil” – nie bądź zły. Zadeklarowali, że Google nie będzie stawiać krótkoterminowych zysków ponad długoterminowe dobro użytkowników.
To zdanie przez lata towarzyszyło firmie jako nieformalny slogan. Kiedy w 2015 roku Google przeprowadziło restrukturyzację i stworzyło spółkę holdingową Alphabet, nową wytyczną stało się „Do the right thing” – rób to, co właściwe. Cynicy odnotowali zmianę.
Wielkie przejęcia
Google przez lata agresywnie kupowało to, czego nie miało lub co mogłoby zagrozić jego pozycji.
Android (2005, ok. 50 milionów dolarów) – mała firma tworząca system operacyjny dla urządzeń mobilnych. Zakup okazał się jedną z najlepszych inwestycji w historii technologii. Android dziś napędza ponad 70% wszystkich smartfonów na świecie, dając Google dominację na rynku mobilnym.
YouTube (2006, 1,65 miliarda dolarów w akcjach) – portal wideo z 65 tysiącami nowych filmów dodawanych dziennie i 100 milionami obejrzeń dziennie. Wielu analityków uznało cenę za astronomiczną. Dziś YouTube sam w sobie byłby jedną z największych firm technologicznych świata.
DoubleClick (2008, 3,1 miliarda dolarów) – firma obsługująca reklamy displayowe. Pozwoliła Google zdominować nie tylko reklamę w wyszukiwarce, ale cały rynek reklamy internetowej.
Waze (2013, ok. 1,1 miliarda dolarów) – nawigacja oparta na danych zbieranych od kierowców. Wzmocniła Google Maps i zablokowała potencjalnego konkurenta.
DeepMind (2014, ok. 500 milionów dolarów) – londyński startup AI. Twórcy AlphaGo, które w 2016 roku pokonało mistrza świata w grze Go. Inwestycja definiująca strategie AI Google.
Alphabet i restrukturyzacja
W 2015 roku Larry Page ogłosił stworzenie Alphabet Inc. jako spółki holdingowej dla Google i rosnącej liczby innych projektów. Google zostało największą spółką zależną, ale obok niego powstały: Waymo (autonomiczne samochody), Verily (technologie medyczne), DeepMind (sztuczna inteligencja), Wing (drony dostawcze) i inne tzw. „moonshots”.
Restrukturyzacja miała na celu transparentność finansową – wcześniej koszty eksperymentalnych projektów były ukryte w ogólnych wynikach Google. Po 2015 roku inwestorzy mogli zobaczyć, ile traci każdy z projektów z osobna.
Page i Brin wycofali się z aktywnego zarządzania w 2019 roku. CEO Alphabet i jednocześnie Google został Sundar Pichai, Hindus z Tamilnadu, który w Google pracował od 2004 roku i który nadzorował m.in. rozwój Chrome’a i Android.
Google dziś – wyzwania i AI
Firma, która przez dekady czuła się nietykalnym liderem, wchodzi w drugą połowę lat 20. XXI wieku pod poważną presją.
Najważniejszym wyzwaniem jest sztuczna inteligencja. ChatGPT, uruchomiony przez OpenAI w listopadzie 2022 roku, zmienił oczekiwania użytkowników wobec wyszukiwania. Po raz pierwszy od lat pojawiła się realna alternatywa dla googla jako miejsca szukania odpowiedzi. Microsoft zainwestował w OpenAI i zintegrował AI z Bingiem.
Google odpowiedziało Gemini – serią modeli językowych następujących po LaMDA i PaLM. Droga do ich publicznego wdrożenia była nierówna: pierwszy pokaz Bard w lutym 2023 roku zawierał błąd merytoryczny, co w jeden dzień skasowało ok. 100 miliardów dolarów z kapitalizacji Alphabet.
Drugi wyzwanie to sprawy antymonopolowe. Departament Sprawiedliwości USA oraz Komisja Europejska prowadzą postępowania dotyczące dominacji Google w reklamie internetowej i wyszukiwaniu. Grzywny i nakazy mogą zmusić firmę do zmiany praktyk biznesowych.
Trzecim jest zmiana zachowań pokolenia Z. Badania wskazują, że coraz więcej młodych użytkowników szuka informacji na TikToku i Instagramie zamiast w wyszukiwarce Google. To strukturalna zmiana, na którą Google nie ma prostej odpowiedzi.
Liczby, które definiują skalę
Wyszukiwarka Google obsługuje ok. 8,5 miliarda zapytań dziennie. YouTube ma ponad 2,5 miliarda zalogowanych użytkowników miesięcznie. Android działa na ponad 3 miliardach urządzeń. Gmail ma ponad 1,8 miliarda użytkowników. Chrome to ok. 65% globalnego rynku przeglądarek.
Przychody Alphabet w 2023 roku: ponad 307 miliardów dolarów. Zysk netto: ok. 73 miliardy dolarów.
Kapitalizacja rynkowa Alphabet oscyluje w przedziale 1,5-2,3 biliona dolarów, w zależności od koniunktury rynkowej – co plasuje firmę stale w pierwszej piątce najcenniejszych spółek świata.
FAQ
Kto założył Google? Larry Page i Sergey Brin – obaj doktoranci Uniwersytetu Stanforda. Firma została formalnie zarejestrowana w Delaware 4 września 1998 roku.
Skąd pochodzi nazwa Google? Od słowa „googol” oznaczającego liczbę 10 do potęgi 100. Przy sprawdzaniu dostępności domeny ktoś popełnił literówkę – „google.com” zamiast „googol.com” – i ta wersja została zaakceptowana.
Kto był pierwszym inwestorem Google? Andy Bechtolsheim, współzałożyciel Sun Microsystems, który wypisał czek na 100 000 dolarów jeszcze przed formalnym rejestracją spółki. W 1999 roku Sequoia Capital i Kleiner Perkins zainwestowały łącznie 25 milionów dolarów.
Czym jest Alphabet? Spółka holdingowa powołana w 2015 roku przez Google. Google jest jej główną spółką zależną. Pod szyldem Alphabet działają też m.in. Waymo (autonomiczne pojazdy) i DeepMind (sztuczna inteligencja).
Na czym Google zarabia pieniądze? Przede wszystkim na reklamach – reklamy w wyszukiwarce i na YouTube generują ponad 75% przychodów Alphabet. Reszta pochodzi z usług chmurowych (Google Cloud), sprzedaży urządzeń (Pixel, Nest) i subskrypcji (Google Workspace, YouTube Premium).